Kobieta z pasją – tak ja matka trójki synów mam swoje pasje i realizuje je. Dlaczego miałabym przestać to robić? Przecież to, że jestem matką nie znaczy że już tylko tym do końca życia mam się zajmować. Ale do rzeczy. Moją pasją jest czytanie książek i pochłaniam je tonami, zazwyczaj czytam kilka jednocześnie. W taki sensie, że jedna trudna bo związana ze studiami, druga lekka bo jest poradnikiem który akurat na obecną chwilę mnie interesuje, trzecia to lektura która wnosi coś do mojego życia prywatnego, to też zazwyczaj jakiś poradnik ale trudniejszy niż ten drugi. Zaglądam często jeszcze do książek dla dzieci, bo przecież one są takie słodkie 🙂 Bywa, że jeszcze czegoś się ucze np teraz jak blogować, więc czytam jeszcze takie pozycje. Da się? No pewnie, że się da. Bo ja uważam że jeśli masz swoją pasje to jesteś w stanie zrobić dla niej wszystko tak samo jak i dla swoich najbliższych. Śmiem powątpiewać, że gdybym przestała czytać to bym zwarjowała.
Moją kolejną pasją ale juz taką mniejszą jest gotowanie, dlatego kiedy tylko mam ochotę to staram się próbować nowe przepisy, jak to mówią wilk syty i owca cała, w tym przypadku moja rodzina. Jedzą, nie grymaszą a ja pękam z dumy, że czegoś nowego spróbowałam.
To takie moje największe pasje, są jeszcze inne ale o tym wspominać będę sukcesywnie.

Przewrażliwiona mama – oj tak, przyznam Ci się bez bicia, że takiej matki jak ja to chyba na świecie nie ma. Jak moje dziecko płacze to mi się serce kroi na ćwiartki i muszę je tulić, nosić, ciumkać do niego jak taka kokoszka. Jak pojawia się kaszelek to mi serce staje, jak jest katar to ja umieram i potrafię w nocy tak czuwać, że mało co śpię. Naprawdę jestem mocno przewrażliwiona na punkcie swoich dzieci, no i już. Nie jeden raz słyszałam, że nauczyłam nosić dziecko na rękach, no ba! sama jak mam wkurzenie to mówię głośno, oj jaka jestem nieszczęśliwa dziś bo cały dzień go noszę 😀 ale jak ktoś mi powie to go odłóż to mówię NIE! no i zrozumiesz mnie? Chyba nie, bo ja jestem taka i już. Oryginalność pełną buzią 😀

Żona z charakterem – o tym to lepiej porozmawiaj z moim mężem 😀 Mam swój charakterek, który bywa ciężki dla chłopa. Uparta, stanowcza, no często słyszałam że typowa góralka, ale czy ja wiem hmm… do takiej prawdziwej góralki to mnie daleko. Jednak co Ci powiem to jestem bardzo kochająca, jak kocham to całą sobą. Zupełnie podobnie do krzyku, jak wrzasnę to całą sobą, aż wióry lecą.
Pilna studentka – oj tak, uwielbiam zdobywać nową wiedzę. Uczę się pilnie jak murzynek Bambo co w Afryce mieszkał. Kujon? Nie, no absolutnie. Po prostu lubię zdobywać wiedzę, a z psychologii to już bardzo bardzo bo to moja kolejna pasja. Nie wiem czy każdy jej szczegół lubię, ale dużo rzeczy jest bardzo interesujących dla mnie w niej i tę dziedzinę zagłębiam. Nie skończyłam jeszcze żadnych studiów, te są moimi pierwszymi. Teraz 3 rok i dobrze mi z tym. Wiele razy miałam ochotę tym walnąć, ale jak mi przeszło i szłam na wykład to mi od nowa zasiesz wchodził na buzie, więc to chyba to. Moja pasja!
Młoda blogerka – no tutaj to nie taka młoda bo zaczęłam pod koniec roku 2017, ale z uwagi na brak systematyczności w nauce i pisaniu to młoda. No widzisz, nie da się mieć wszystkiego na raz jednocześnie, to włąsnie o tym będę Ci opowiadać na blogu. Jeśli chcesz coś mieć ok, możesz ale po kolei. Dlatego nazywam siebie młodą blogerką bo się uczę i rozwijam. Mój blog na samym początku nawiedził jakiś zły ząbiak, co mi namieszał więc też na chwilę się zraziłam. Jednak mając teraz fajnego i przystojnego nauczyciela, wiesz no nie omieszkam stać się starą blogerką 😀

To tak w skrócie o mnie, jestem od zawsze sobą. Codziennie staję się lepszą wersją siebie. Nie jestem idealna, ale mam swoje wartości. Kocham życie, miewam smutne dni, ale zaraz z nich wychodzę. Nie poddaje się szybko, no chyba że na jakiś czas wycofuje się z czegoś z uwagi na sytuację. Kocham mojego męża, pomimo że mam ochotę go czasem wysłać na księżyc, to samo tyczy się moich dzieci. Uwielbiam wspominać swoje dziedziństwo, zwłaszcza przy matkowaniu swoim synom.
Pragnę pokazać Ci, że życie jest piękne bez względu na wszystko. Że można spełniać swoje marzenia. Że można osiągać swoje sukcesy w życiu, tylko trzeba działać i nie porównywać się do innych. Pragnę pokazać Ci moje życie od środka, to autentyczne bo nie chcę udawać kim nie jestem. Jak się na Ciebie zdenerwuje to Ci o tym powiem. Jak Ciebie coś urazi to Ty mi też o tym powiedz, ale pamiętaj żeby wyrazić to w swosób asertywny. Chcę być tutaj sobą, dlatego nie mogę Ci powiedzieć o czym ten blog dokładnie będzie bo będzie o mnie i moich przemyśleniach, o tym jak ja realizuje swoje marzenia, cele i życie. O tym jak staje się lepszą kobietą, żoną, mamą, córką, koleżanką, blogerką, psychologiem 🙂

Witaj u mnie !